Ostatnie wpisy
Zakładki:
Hop Siup
Ja już po obiedzie
Skargi i zażalenia kierować na czynny całą dobę numer infolinii:
Stosunek do zwierzęcia miarą człowieczeństwa:
|
sobota, 21 stycznia 2012
Żelazny podryw
Amerykańcy naukowcy udowodnili, że czas gotowania szparagów ma wpływ na długość palców u nóg, a długość sznurówki ulubionych butów faceta jest odwrotnie proporcjonalna do częstotliwości stosunków jakie może w nich odbyć. Jeden wieczór w babskim gronie udowodnił po raz kolejny, że tematem przewodnim cielesność człowieka jest i choćby nie wiadomo jak ważne zagadnienia przebić do rozmów się chciały, to pospolita cipka i pospolity fiutek z piedestału zrzucić się tak łatwo nie dadzą. Kate: I co ja mam z nim zrobić? Jak go do siebie uwiązać? Yneska: No właśnie pierwsze pytanie co Ty chcesz z nim zrobić... A dopiero później jak.. Inny cel, inna technika. Uwiązać na raz? Na życie całe? Do zlewu, żeby Ci gary pozmywał.. He? Kate: Na razie to tak na raz tylko, chyba, raczej na pewno.. Yneska: Wyślij mu wiadomość treści takiej: Mam w planach kino. The Iron Lady z Meryl Streep.. Ale tak sobie myślę, że bardziej The Iron Cock* mi potrzebny. Pomyślałam o Tobie. Jutro o 18ej. Pasuje? *iron cock - żelazny kutas
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Szczęście w domu kwitnie wciąż, gdy pomaga żonie mąż*
Miguel: Miłego zmywania Ci życzę. Wyraz twarzy Miguela mówił wszystko: nie wywiniesz się z tego maleńka. Yneska: Ja nie mogę zmywać. Jestem za mała. Ręce mnie później bolą od tych talerzy, patelni i garnków. Miguel: Dasz sobie radę, dzielna dziewczyna jesteś. Yneska: Nie możesz mi tego zrobić. Będę mieć zakwasy... Poza tym zmywanie działa na mnie depresyjnie. Wpędzisz mnie w jakąś chorobę. Jeszcze popełnię samobójstwo i co wtedy? Miguel: To pozmywaj szybko i załatw całą resztę 'raz, raz', to jeszcze cię odetnę przed pracą. Yneska: Zobaczysz, będę dyndać w tej kremowej sukience i czerwonych butach... Miguel: Czy mam Cię w takim stroju pochować? Yneska: Tak. Będę Cię straszyć. Nie zaznasz spokoju w nocy. Będziesz się budzić pod ciężarem brudnych garów. Będę je na Ciebie zrzucać tam z góry. Umarli tak potrafią. Namiot, pokój hotelowy, własna sypialnia, trawka pod chmurką - gdziekolwiek nie wpadniesz w objęcia Morfeusza, zawsze stos brudnych garów będzie Cię atakował. Na pewno tego chcesz? Miguel: Zaryzykuję. Yneska przez chwilę myślała, że na przegranej pozycji jest, że już nic Miguela przekonać nie zdoła... Gdy nagle oczęta swe na deserek mleczny monte skierowała. Kubeczek pyszności kusił zawartością a psisko z wieczka znacząco machało ogonem. 'Ten kto mnie ma, ma w rękawie asa' - wesołe szczekanie rozbrzmiało w głowie Yneski. Yneska: Zrobię Ci loda! Takiego innego... Nie czekając na odpowiedź, w uczciwość i iskierkę w oku Miguela wierząc, portki jego na kostki opuściła, penisa w dłoń ujęła i deserek nim starannie nabierać poczęła. Jedząc, mlaskając, lizała i ssała, smakiem przy tym delektując się dwojako, a opróżniwszy oba pojemniczki spojrzała w górę i wymamrotała: 'zmływasz, wygłałam' ;) *... A ta robi loda Mu...
piątek, 13 stycznia 2012
Twitter
Yneska lubi gadać. Najbardziej do siebie. Zadaje pytania retoryczne przy lekturze, komentuje sceny z filmu, wygłasza uwagi przy swojej pracy, o której bierny obserwator (najczęściej Miguel) nie ma zielonego pojęcia. Lubi zdawać relację ze swoich najbliższych zamiarów, ogłaszać swoje zachcianki i boleści. Ten typ tak ma. Mam dla Ciebie nową ksywkę -powiedział Miguel. Ty jesteś jak Twitter. 'Siku mi się chce' 'Głodna jestem' 'Spać mi się chce' 'Jestem zmęczona' 'Mam ochotę na seks' 'Coś mnie tu boli' 'Pić mi się chce' 'Jak mi się nie chce wstawać' 'Idę się wykąpać' 'Sexu mi się chce' itp. itd. Od dziś jesteś Twitter.
poniedziałek, 09 stycznia 2012
A ona siedzi i zawija je w te plasterki...
Takie cudo zatoki czyści i pokrzepia zdrowie - mruknęła pod nosem Yneska, drugi ząbek czosnku w plasterek szynki z kotła zawijając. - Zarazki odpędzę, wirusy przegonię, grypę uduszę, zdrowa jak rydz będę. I chuj. Bo choć w łóżku Yneska lubi przebywać, to tylko wtedy, gdy zapach sexu bądź boskiego lenistwa, a nie choroby nad meblem się unosi. Znudzona ciągłym niedomaganiem, sprawę w swoje ręce chwyciła. Naszyjnik symboliczny na swej aksamitnej szyi zapięła. I tak przez cały rok nosić dumnie go zamierza. Białe, piękne ząbki z hodowli amarylkowatej, z lekko metalicznym połyskiem. W dzień ósmy do Miguela podeszła. Na ustach jego pocałunek złożyła. Miguel: Kawałek chleba byś podała. Bardzo lubię pieczywo czosnkowe.. Oby zdrowie było i przyjaźni nie zabrakło;)
środa, 04 stycznia 2012
Na dobry początek dnia
Yneska nie umie znaleźć złotego środka. Nie potrafi z głową, z umiarem, po troszku, systematycznie.. Taka zerowo-jedynkowa postać w niej drzemie. I tak ze wszystkim. Jak nie czyta, to przez kilka tygodni do ręki książki nie weźmie, ale jak już zacznie, to słowa pisane w całości połyka, bez odcinania ogonków od ą czy ę.. Jak nie ogląda gołych cycków i pajacyków na czerwonym kanale, to nie ogląda wieki całe, ale jak już zacznie, to parno i duszno w pokoiku się robi na długo.. Jak nie ćwiczy, to dupska nie oderwie od kanapy nawet na minutę, a jak zacznie to zakwasów nabawi się pierwszego dnia i przez kolejne dni stęka, jęczy i niczym dzwonnik z Notre-Dame ulicami miasta się przemieszcza. I z jedzeniem też.. Albo się zdrowo odżywia i na stole soczki bogate w fitoskładniki i witaminki z zielonej grządki goszczą, albo śmietnikowe jedzenie każdego dnia króluje. Kiedyś sobie obiecała, że owsiankę pod różną postacią na śniadanie wcinać będzie: z bananami i miodem, z orzechami włoskimi, z rodzynkami, z jabłkiem i cynamonem, na słodko, na słono, jak tylko jej podniebienie i serce z rana zapragnie. Miguel: A tak przy okazji postanowień noworocznych.. Pamiętasz jak obiecałaś jeść owsiankę na śniadania i na listę zakupów płatki owsiane wrzuciłaś? Wczoraj znalazłem całą paczkę, nietkniętą, od roku na rozpieczętowanie czeka.. Ja Ci te płatki chyba w majtki wsadzę.. Yneska: Hmmm... To tak chcesz, żeby ją podać? Takim mlekiem zalane? Okay.... Staropolska owsianka po yneskowemu, na dobry początek dnia: Czas przygotowania: 5 minut Ilość porcji: 2 Składniki:
Etapy przygotowania:
Smacznego!
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Prezentujemy...
Yneska lubi prezenty przyprawiane szczyptą uczucia. Niech to będą pierniczki własnoręcznie zrobione, karteczka namalowana, kawałek ciasta z myślą o danej osobie upieczony, wszystkie jej buty przez niego wyczyszczone. Niech to będzie piknik na trawie, zimne piwo nago podane, sweter na drutach wydziergany, tudzież zwykły lodzik czy minetka o poranku. Yneska: Nie mam pomysłu na prezent w tym roku. Wiem.. Zrobię Ci laurkę.. Miguel: Wiesz, już się cieszyłem na samą myśl, gdy zaczynałaś: zrobię Ci l.... ;) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||