Bo czasami warto mącić ciszę..
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Hop Siup
Ja już po obiedzie
Skargi i zażalenia kierować na czynny całą dobę numer infolinii:
Stosunek do zwierzęcia miarą człowieczeństwa: Konie, foki, inne zwierzęta
piątek, 16 marca 2012
Szpara gi*

Gdzieś ktoś przeczytał migającą na ekranie monitora wiadomość i nie mógł opanować drżenia. Ktoś inny w tym samym czasie przewracał schabowe na patelni a jeszcze ktoś inny kopał piłkę na szkolnym boisku. Yneska w tym czasie razem z Miguelem przyziemnym czynnościom się oddała. Z płócienną torbą z maleńkimi biedronkami, gotowa do akcji zaopatrywania domu w podstawowe artykuły spożywcze, na miejscu pasażera zasiadła.

Miguel:Co tam dokładnie do tego kremu szparagowego się wrzucało? Może dziś na obiad by się takowy zrobiło? Tylko nie wiem, czy dokładny przepis pamiętam..

Yneska: No szparagi...

Miguel: Żartujesz? Szparagi do kremu ze szparagów? Niesamowite. A mówią, że kobieta nie może być i piękna, i mądra. Ależ ze mnie szczęściarz ;)

*Szpara Gi - siostra Punktu G... Jakiś taki kazirodczy związek sobie praktykują, bo jedno w drugie wsadzone 24/7

sobota, 03 marca 2012
Pałka jest drogowskazem

Dobry plan nie jest zły. Człowiek czasami MUSI uruchomić szare komórki w ramach projektu 'co by było, gdyby'. Tak na wszelki wypadek. Rzeczywistość zazwyczaj weryfikuje jego pierwotne plany i zmusza owego człowieka do działań innych niż zamierzone. Nie tak dawno, bo dni temu zaledwie kilka, Yneska w fanatycznym kręgu kibiców Legii Warszawa się znalazła. Śpiewając 'dziś zgodnym rytmem biją w nas, nasz serca, które my (które my!) za Legię damy w każdy czas, czy czas dobry, czy czas zły'. Dodając 'Nie dla nas jest porażki smak, nie dla nas forma zła (forma zła!) bacznie eskortę policyjną obserwowała. Będąc w centrum zamieszania i jawnego okazywania sympatii mundurowych w kierunku kibica, poczęła krwistą ewentualność rozpatrywać.

Yneska: Gdyby teraz to NAS zaczęli okładać tymi pałami i gdyby każdy z każdym zaczął się bić, to ja mam sposób na obezwładnienie swojego mundurowego przeciwnika. Wzięłabym się na niego rzuciła, zaczęła go szybko całować, dotykać, pieścić! A później chwyciłabym jego pałkę i...

Miguel: Ale o której pałce mówisz?

piątek, 02 marca 2012
Everybunny needs somebunny

Każdy królik potrzebuje jakiegoś króliczka. Żeby się potulić w świeżym liściu sałaty rzymskiej, żeby przedyskutować chrupkość marchwi, żeby się pobzykać i poskakać radośnie w króliczej euforii, żeby miluśkim futerkiem otrzeć królicze łzy w godzinach smutku. Dobrze mieć swojego królika. Jeszcze lepiej, gdy Twój własny królik rozumie cię bez słów, wie, kiełki których roślin smakują Ci najlepiej, kocha Twoje mruczenie i te dziwne ruchy nosem, gdy się denerwujesz. Dobrze, gdy rozumie to, co tworzysz, nawet gdy jest to warte tyle, co sterta jego własnych bobków.

Yneska: Dzień się do Ciebie uśmiecha, zrób mu loda z motylem pod napletkiem, delikatnym muśnięciem niech go poczuje w kości ogonowej. Niezłe, co?

Miguel: Ines, kurwa, Ty jesteś jak Norwid, zrozumieją Cię dopiero po śmierci...

Króliczek nie rozumie króliczej poezji, ale króliczek przytula, akceptuje i kocha. Mrrrrrr

czwartek, 01 marca 2012
Happy March!

środa, 29 lutego 2012
Garść poezji

Yneska lubi nocne pogaduchy ze znajomymi, których los rzucił gdzieś w odległe zakamarki świata, tudzież z tymi żyjącymi zaraz za miedzą, których Morfeusz ominął szerokim łukiem... Nocą wszystko smakuje inaczej. Herbata mocniejsza, myśli bardziej kształtne, obrazy wyraźniejsze i poezja pisana do szuflady piękniejsza...

Yneska: Ja rzadko śpię w nocy. Jak coś to pisz smska i spotkamy się w wirtualnym świecie. Będę Ci wiersze pisać, takie jak swojej siostrzenicy. 'Na górze róże, na dole bez, puszczam motylki z dupska.'

Dżoana: Bardzo ładnie, ale czy nie powinno się rymować?

Yneska: Kurwa, co z Wami ludzie jest nie tak? Jesteś już drugą osobą, której brak rymu przeszkadza. Przecież to wiersz biały! Kochanowski tak pisał. I Norwid. I Słowacki też.

Dżoana: Z rymem byłoby lepiej, ale i tak jest wspaniały. Już się wczułam w słowa. A możesz napisać coś tylko dla mnie?

Yneska: Oczywiście. Tylko musisz dać trzy słowa. Bo one stanowią bazę intymności. Czyli np. róże, bez, motyle...

Dżoana: Nóż, pies, serce (i kaftan pewnie dla mnie)

Yneska: Serce jest jak pies, daj mu jeść, nożem je pokrój i w kaftan je włóż.

Dżoana: Pięknie... To teraz: dziecko, chmura, góra..

Yneska: Dziecko w górze leży na chmurze i trzyma paluszek śmierdziuszek w tylnej dziurze. Ha! Nawet rym jest! Specjalnie dla Ciebie:) Będę sławna?

Dżoana: Już jesteś:)

***

Haiku dla Gatkowców:

Dzień się do Ciebie uśmiecha

Zrób mu loda z motylem pod napletkiem

Delikatnym muśnięciem niech go poczuje w kości ogonowej

-- by Yneska

wtorek, 21 lutego 2012
Bee mine ;)

Yneska: Chciałabym taką! Jest piękna... Chciałabym w takiej kiedyś, gdzieś wyjść...

suknia do zapylania

 Miguel: Yhy... W takiej to nawet pszczoły by Cię zapyliły...

Ogród Yneski

Yneska: Opowiedz mi o niebieskich ptakach, które siadają na czarnych słupach..

Miguel:Hmmm....

Yneska: No powiedz.. cokolwiek..

Miguel: Daj człowiekowi pospać jeszcze trochę.

Yneska: No dobrze, to ja Ci opowiem. Niebieskie ptaki mają czerwono-zielone skrzydła i...

Miguel: To ciekawe. Dlaczego w takim razie nazywają się niebieskie?

Yneska: Proste. Gdyby rozpoczął się sezon polowań na niebieskiego ptaka, przeciętny człowiek będzie szukał piórek w jakim kolorze? Zgadza się. W kolorze niebieskim. To tak dla zmyłki. W ten sposób niebieskie ptaki mogą czuć się bezpieczne. Nie muszą się ukrywać przed złym spojrzeniem, groźbą niewoli i oddechem śmierci.

Miguel: No dobrze.. A co jeśli rozpocznie się sezon polowania na ptaka czerwono-zielonego?

Yneska: Nic. Takowe przecież nie istnieją...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 65